(artykuł) Przeciwko komunistycznym patronom ulic

Awatar użytkownika
Schulz
Expert
Posty: 1380
Rejestracja: 10 lis 2005, o 22:16
Lokalizacja: Stettin-Scheune, Berliner Chaussee

Postautor: Schulz » 15 paź 2008, o 00:37

Torney pisze:
Gambit pisze:IPN tylko sugeruje...
Sugeruje, bo tak stanowi ustawa. Od ewentualnych zmian jest administracja (więcej).
...
Rozumiem, że te wszystkie sugestie typu Łubinowa, Topolowa, Kablowa, itp., to taki żart nawiązujący do tematu „destrugizacji”. I tak to trzeba traktować. Żadna „ustawa” niczego nie zmieni, starzy szczecinianie, i nie tylko, zawsze będą mówić, jak pisze poniżej Mariusz w – pl. Zgody, M. Buczka, Wielka (niektórzy nawet „półwielka”, o czym nie wszyscy chyba pamiętają), Armii Czerwonej, czy nawet Obrońców Stalingradu. Jakoś sobie nie wyobrażam, że swoim wnukom będę mówił, że z ich Babcią umawiałem się w Alei JP II (bez sensu), kiedy faktycznie było to na Jedności Narodowej, i na pewno jeszcze nie przy fontannach, bo jeszcze nie istniały. Za to była aleja, były ławeczki. Kilka lat mieszkałem przy ulicy 26 Kwietnia 43, i zawsze mówiłem „jadę na Kwietnia”, mieszkam na „Kwietnia” i nigdy się nie zastanawiałem, czy nas wtedy wyzwolili, czy zabrali instytucjom III Rzeszy możliwość administracji miastem, czy jeszcze inaczej. I tu idąc dalej, teraz ja mam wątpliwości a dlaczego pl. Sprzymierzonych, jeżeli „sprzymierzonych”, to jakich (bez Armii Czerwonej?, bo ulicy Armii Czerwonej już nie ma, kogo więc IPN wstawi na jej miejsce?). Wracając do ulicy A. Struga - teraz w uzasadnieniu będzie, że ulica Struga, bo prowadzi do Strugi? A Aleja Wyzwolenia, znowu nas wyzwolili?, tylko kto? Pewnie wrócimy do ulicy Roosevelta, no, ale przecież brał on udział w konferencji Wielkiej Trójki w Jałcie…., itd., itd.,…. Pociesza mnie tylko jedno, Szczecin nie jeden raz w swoich dziejach przeżywał zmiany nazw ulic. Tyle, że np. ponad sto lat temu z tej okazji m. in. Hugo Lemcke, a potem Carl Fredrich, przyczynili się do przeprowadzenia szerokich badań naukowych nad dziejami nazw najstarszych szczecińskich ulic, z czego możemy się cieszyć, my, Miłośnicy Dawnego Szczecina.
Awatar użytkownika
Torney
Posty: 8630
Rejestracja: 16 wrz 2004, o 13:57

Postautor: Torney » 15 paź 2008, o 00:47

Z okazji zmian powojennych (również tych po 1989 r.) badania nt. nazw ulic przeprowadził Szymon Bursewicz. Autor przekazał nam trzy artykuły (nota bene za pośrednictwem IPN), ale wciąż czekamy na zgodę Archiwum Państwowego na "przedruk".
Erich-Falkenwaldergesellschaft
Awatar użytkownika
Schulz
Expert
Posty: 1380
Rejestracja: 10 lis 2005, o 22:16
Lokalizacja: Stettin-Scheune, Berliner Chaussee

Postautor: Schulz » 15 paź 2008, o 00:54

Torney pisze:Z okazji zmian powojennych (również tych po 1989 r.) badania nt. nazw ulic przeprowadził Szymon Bursewicz. Autor przekazał nam trzy artykuły (nota bene za pośrednictwem IPN), ale wciąż czekamy na zgodę Archiwum Państwowego na "przedruk".
I tego, także od IPN, oczekujemy, a nie wciskania nam na siłę (choćby z uzasadnieniem), nowych, „słusznych” patronów.
Awatar użytkownika
Torney
Posty: 8630
Rejestracja: 16 wrz 2004, o 13:57

Postautor: Torney » 15 paź 2008, o 01:05

A gdzie mamy do czynienia z wciskaniem na siłę? Przypomnę, że ew. zmiany zależą wyłącznie od administracji danego miasta, a ta zazwyczaj uwzględnia poglądy mieszkańców. Na siłę to niektórzy próbują udowodnić, że proces ew. zmian wygląda inaczej.
Erich-Falkenwaldergesellschaft
Awatar użytkownika
Schulz
Expert
Posty: 1380
Rejestracja: 10 lis 2005, o 22:16
Lokalizacja: Stettin-Scheune, Berliner Chaussee

Postautor: Schulz » 15 paź 2008, o 01:30

Torney pisze:A gdzie mamy do czynienia z wciskaniem na siłę? Przypomnę, że ew. zmiany zależą wyłącznie od administracji danego miasta, a ta zazwyczaj uwzględnia poglądy mieszkańców. Na siłę to niektórzy próbują udowodnić, że proces ew. zmian wygląda inaczej.
A już myślałem, że na tym ten wątek zakończymy.
I co, mamy znowu wrócić do historyjki o próbie „destrugizacji” pewnej ulicy i zmiany poglądów pewnej zorganizowanej grupy mieszkańców z okazji ważnej rocznicy w historii naszego miasta? Dajmy już sobie spokój, i wróćmy na nasze forum, bo znowu ktoś napisze „Czemu dzisiaj tak tu cicho?”
Awatar użytkownika
Torney
Posty: 8630
Rejestracja: 16 wrz 2004, o 13:57

Postautor: Torney » 15 paź 2008, o 08:24

Wciąż jesteśmy na forum sedina.pl. I tak to już bywa, że aby mówić prawdę o danym wydarzeniu, trzeba zmienić swoje ukształtowane lata temu poglądy. Życie.
Erich-Falkenwaldergesellschaft
Awatar użytkownika
emilka
Posty: 425
Rejestracja: 29 gru 2005, o 20:17
Lokalizacja: Zabelsdorf, Carlastr.

Postautor: emilka » 15 paź 2008, o 16:04

Schulz pisze: Rozumiem, że te wszystkie sugestie typu Łubinowa, Topolowa, Kablowa, itp., to taki żart nawiązujący do tematu „destrugizacji”. I tak to trzeba traktować. Żadna „ustawa” niczego nie zmieni, starzy szczecinianie, i nie tylko, zawsze będą mówić, jak pisze poniżej Mariusz w – pl. Zgody, M. Buczka, Wielka (niektórzy nawet „półwielka”, o czym nie wszyscy chyba pamiętają), Armii Czerwonej, czy nawet Obrońców Stalingradu. Jakoś sobie nie wyobrażam, że swoim wnukom będę mówił, że z ich Babcią umawiałem się w Alei JP II (bez sensu), kiedy faktycznie było to na Jedności Narodowej, i na pewno jeszcze nie przy fontannach, bo jeszcze nie istniały. Za to była aleja, były ławeczki. Kilka lat mieszkałem przy ulicy 26 Kwietnia 43, i zawsze mówiłem „jadę na Kwietnia”, mieszkam na „Kwietnia” i nigdy się nie zastanawiałem, czy nas wtedy wyzwolili, czy zabrali instytucjom III Rzeszy możliwość administracji miastem, czy jeszcze inaczej. I tu idąc dalej, teraz ja mam wątpliwości a dlaczego pl. Sprzymierzonych, jeżeli „sprzymierzonych”, to jakich (bez Armii Czerwonej?, bo ulicy Armii Czerwonej już nie ma, kogo więc IPN wstawi na jej miejsce?). Wracając do ulicy A. Struga - teraz w uzasadnieniu będzie, że ulica Struga, bo prowadzi do Strugi? A Aleja Wyzwolenia, znowu nas wyzwolili?, tylko kto? Pewnie wrócimy do ulicy Roosevelta, no, ale przecież brał on udział w konferencji Wielkiej Trójki w Jałcie…., itd., itd.,…. Pociesza mnie tylko jedno, Szczecin nie jeden raz w swoich dziejach przeżywał zmiany nazw ulic. Tyle, że np. ponad sto lat temu z tej okazji m. in. Hugo Lemcke, a potem Carl Fredrich, przyczynili się do przeprowadzenia szerokich badań naukowych nad dziejami nazw najstarszych szczecińskich ulic, z czego możemy się cieszyć, my, Miłośnicy Dawnego Szczecina.
Po pierwsze, też mieszkałam (1990-2000) na 26 Kwietnia 43 :] Teraz odwiedzam tam babcię. Kiedyś mieszkała na Wielkiej i nigdy nie mówi 'tam, na Wyszyńskiego'. Podobnie jest z Jedności Narodowej czy Mariana Buczka (odn. tej ulicy nawet mojej mamie kilka lat temu kilkakrotnie zdarzyło się tak powiedzieć;)). I faktycznie, na ul. 26 Kwietnia nikt się nie zastanawia nad tym, dlaczego ich osiedle jest akurat na takiej ulicy. Za to słyszałam kilka twierdzeń odnośnie nazwy - os. Przyjaźni. Starsze pokolenie tłumaczy, że to przyjaźni polsko-radzieckiej, młodzież - że przyjaźni jako takiej, w końcu na osiedlu większość ma swoją 'paczkę'.
Awatar użytkownika
Bachinstitut
Expert
Posty: 11310
Rejestracja: 22 cze 2004, o 17:54

Postautor: Bachinstitut » 15 paź 2008, o 16:51

A mnie się w mojej galerii nie będzie chciało zmieniać polskich nazw.
Jestem stare wapno, żyję w fałszu i zakłamaniu. :lol:
Erich-Falkenwalder-Gesellschaft
stasio77
Posty: 1
Rejestracja: 4 lis 2008, o 20:43

(artykuł) Przeciwko komunistycznym patronom ulic

Postautor: stasio77 » 15 paź 2008, o 18:55

Samorząd to tak wyjmie pieniądze ze swojej kieszeni i pokryje koszty zmiany nazwy ulicy. A czy przypadkiem pieniądze samorządu to nie są z naszych podatków ? Zmiana nazwy ulicy to nie tylko wymiana dowodu osobistego. Jest jeszcze sporo innych dokumentów w których trzeba zmienić nazwę ulicy.
Dawno temu do szkoły też chodziłem ulicą Łaziebną.
Awatar użytkownika
Woytas
Posty: 366
Rejestracja: 16 gru 2005, o 20:28
Lokalizacja: Szczecin- prawobrzeże

Postautor: Woytas » 15 paź 2008, o 20:36

Torney pisze:Jeśli zmiany nazw nic nie zmieniły/nie zmienią, dlaczego nie wrócimy do placów Lenina i Dzierżyńskiego? Ktoś musiał się po 1989 r. strasznie nudzić, przez co nie ma też al. Armii Czerwonej i ul. Świerczewskiego, prawda Woytas?

I, skoro Gambit milczy, to może Woytas powie, dlaczego panowie? Pań nie lubicie?
Po pierwsze gdzie ja napisałem że nie lubię pań?, może mi pokażesz bo jakoś nie pamiętam.
Po drugie nie użyłem słowa "pierdoły".
Po trzecie wiem kim był Świerczewski. także wiem co nieco o Armii Czerwonej, czy jakich zbrodni dokonała Gwardia Ludowa. Napiszę więcej nie czuję nienawiści do czerwonoarmistów nawet jestem im wdzięczny za wyzowlenie mojego miasta. Uważam także że nie mam moralnego prawa oceniać czynów jakich dokonali żołnierze UPA i AK walcząc ze sobą. Wojna wyzwala najgorsze instynkty i kto tego nie przeżył nia ma prawa ich oceniać.
Napisz proszę co to zmieni że zamiast ulicy np. Świerczewskiego będziemy mieli np Pattona, lub Raginisa choć muszę przyznać że moim zdaniem ten drugi zasługuje na ulicę. To są tylko literki na tabliczce, było minęło choć zapominać nie można. Przyznaję że błędem byłoby teraz nadawać takim ludziom, czy "organizacjom" nazwy ulic czy temu podobne. Tak jak wielu ludzi nie wie kim był podawany przez Ciebie za przykład właśnie Świerczewski, tak wielu będzie to "rybka" czym sobie zasłużył jego następca. Tym ignorancji się nie zwalczy jak ktoś nie chce wiedzieć to nie bedzie wiedział. Pozdrawiam i życzę dystansu także do siebie, choć i tak pewnie napiszesz że nie mam racji. :)
Awatar użytkownika
Torney
Posty: 8630
Rejestracja: 16 wrz 2004, o 13:57

Postautor: Torney » 15 paź 2008, o 22:46

Napisałeś wyłącznie o panach (podobnie jak Gambit), stąd pytanie o sympatie do kobiet (bo nie wiem dlaczego ktoś miałby utożsamiać zawód historyka wyłącznie z mężczyznami). Nie użyłeś też słowa "pierdoły", a i ja nie wspomniałem, że to zrobiłeś.

Nie wiem w jakim mieście się urodziłeś, w każdym razie nikt Ci nie broni być wdzięcznym Armii Czerwonej - to (już) wolny kraj.

Ulicy Świerczewskiego w Szczecinie nie mamy (teraz to Rayskiego) i albo należało ją pozostawić wówczas, albo teraz doprowadzić proces zmian do końca. Korzyść jest przynajmniej taka, że być może ktoś śledząc dyskusję w mediach dowie się kim w ogóle owi "bohaterowie" byli.
Erich-Falkenwaldergesellschaft
Awatar użytkownika
Schulz
Expert
Posty: 1380
Rejestracja: 10 lis 2005, o 22:16
Lokalizacja: Stettin-Scheune, Berliner Chaussee

Postautor: Schulz » 16 paź 2008, o 00:33

Torney pisze:Wciąż jesteśmy na forum sedina.pl. I tak to już bywa, że aby mówić prawdę o danym wydarzeniu, trzeba zmienić swoje ukształtowane lata temu poglądy. Życie.
Że jesteśmy na forum sedina.pl, to ja nie mam wątpliwości, ale poglądy, które przed 1980, a potem przez następne do 1989 były wyraźnie anty-, w kolejnych następujących po sobie wyraźnie się zmieniały. Na dzień dzisiejszy bardzo wyraźnie... Czasami mi się wydaje, że nawet mam rację...
KlemensII
Posty: 290
Rejestracja: 6 mar 2005, o 08:17

Przeciwko...

Postautor: KlemensII » 16 paź 2008, o 08:43

A ja uważam, że powinniśmy naprawiać chodniki i ulice, bo to będzie nasze.
Kamienice z ich tabliczkami i tak zawsze ktoś weźmie, więc to jego problem.
Awatar użytkownika
Jezu
Posty: 961
Rejestracja: 2 sty 2005, o 01:47
Lokalizacja: Pilchowo

Postautor: Jezu » 16 paź 2008, o 10:50

Kropka pisze:A propos Łubinowa, gdzieś wyczytała, że ulica Topolowa w Mierzynie pochodzi włąsnie od jakiegoś Topolowa. Niestety nie moge nigdzie znaleźć informacji na ten temat.
To może się ktoś pomylił i chodziło o Tupolewa. Tupolew to był proszę Panią taki ruski co przeleciał.

Ozdrawiam (innych a siebie leczę).
Mad Poets Society
Awatar użytkownika
Lazi
Posty: 1336
Rejestracja: 18 sty 2005, o 13:41
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Lazi » 16 paź 2008, o 11:22

Jezu pisze:Tupolew to był proszę Panią taki ruski co przeleciał.
Kogo? Albo nad czym? :lol:

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości

cron