Strona 4 z 7

: 18 paź 2008, o 15:11
autor: hehenio
Torney pisze:...
Co do drugiej - artykuł został okraszony obrazkiem i błędnym podpisem przez redakcję "Gazety Wyborczej". Nie pierwszy raz zresztą.
Jeśli tak, to ubolewam, złośliwość była chybiona.
Taki zabieg ze strony redakcji Gazety jest dość perfidny, bo większość zwykle patrzy na obrazek, czyta podpis, a potem ewentualnie zainteresowana, czyta artykuł. Który zresztą... ale to już zupełnie, ale to zupełnie inna opowieść.

Re: Trochę ekonomii

: 18 paź 2008, o 19:30
autor: Woytas
buchheide pisze:Witam,
z dużym zainteresowaniem śledzę niniejszą dyskusję, szczególnie dlatego, że sam mieszkam przy jednej z ulic z "niewłaściwym" patronem - przy ul. Zawadzkiego. Abstrahując całkowicie od sporów, czy IPN czyni dobrze, czy źle, czy taki "patron" jest "właściwy", zajmę się inną kwestią - ekonomiczną. Wszyscy mówią albo "zmieniać!" albo "nie zmieniać!", a nikt nie pokusił się o parę liczb.
Zatem trochę danych:na osiedlu Zawadzkiego znajduje się w sumie 121 klatek schodowych (przyporządkowanych do tej ulicy) - dane na podstawie mapy miasta na stronie um.szczecin.pl. Z tego 108 klatek z 10 mieszkaniami, 13 klatek to wieżowce, przyjmijmy średnio, że z ok. 40 mieszkaniami. Policzmy: 108 x 10 = 1080, 13 x 40 = 520. Razem daje nam to 1600 mieszkań. Statystycznie zakładając, że w każdym zameldowanych jest dwoje dorosłych osób, tj. posiadających dowody osobiste, daje nam to: 1600 x 2 = 3200. Koszt wymiany dowodu osobistego to 30 zł - nawet jeżeli poniesie go gmina, zapłacimy wszyscy. Liczmy dalej: 3200 osób x 30 zł wymiana = 96000 złotych. A jesteśmy dopiero przy dowodach osobistych, do tego dochodzą prawa jazdy, dowody rejestracyjne, inne dokumenty, pieczątki, ba! czy ktoś w ogóle zwrócił uwagę, że większość budynków na os. Zawadzkiego ma wymalowaną nazwę ulicy na dociepleniach budynków? Do tego zmiana oznaczeń w 121 klatkach schodowych, itd. Można mnożyć do woli.
Moim postem chciałem pokazać jedynie - tak, jak napisałem - abstrahując od jakichkolwiek sporów natury historyczno-ideologicznej - że taka operacja zmiany nazwy "patrona" ulicy powinna być bardzo dokładnie rozważana, moim zdaniem również pod kątem wydatków, które należy ponieść.
Dokładnie buchheide, zgadzam się z tobą. Pomyślmy ile boisk do piłki nożnej ze sztuczną murawą, czy kortów tenisowych itp. za te wszystkie "niewłaściewe" ulice można by wybudować. Czy w tej chwili jest to tak palący problem?.
A poza tym mamy nową ulicę i to imienia samego gen. Sosabowskiego. :)

Re: Trochę ekonomii

: 18 paź 2008, o 20:39
autor: Busol
Woytas pisze:Pomyślmy ile boisk do piłki nożnej ze sztuczną murawą, czy kortów tenisowych itp. za te wszystkie "niewłaściewe" ulice można by wybudować.
Nie chce mi sie brac udzialu w tej dyskusji ale wkurza mnie zawsze taka argumentacja. Zawsze wtedy mowie - pomylscie:

ile boisk do piłki nożnej ze sztuczną murawą, czy kortów tenisowych itp. (...) można by wybudować

Gdyby nie wydarzyły sie rzeczy uwiecznione datami ktorymi nazwano ulice albo jeszcze bardziej gdyby nazwiska czczone na tych ulicach NIGDY nie pojawily sie w historii. I byc moze chociazby dlatego aby upamietnic w ich miejsce tych ktorych warto...

Poza tym czy ktos po 18 latach wraca czy pamieta

ile boisk do piłki nożnej ze sztuczną murawą, czy kortów tenisowych itp. (...) można by wybudować

kiedy zmieniano Buczka na pilsudskiego ? Nie wiem kim byl buczek i brak tej swiadomosci pozwalal mi przejsc ponad tą zmianą jak dla mnie moglaby zostac buczka ale na szczesci byli madrzejsi ode mnie.

Dzis nikt nie pamieta ze musial wymieniac dowod a minelo dopiero 18 lat przez ktore mamy ulice pilsudskiego bo jego warto bylo uwiecznic bardziej niz jakiegos buczka...

a poza tym mozna pojsc dalej pytajac

ile boisk do piłki nożnej ze sztuczną murawą, czy kortów tenisowych itp. (...) można by wybudować

gdyby nie lozyc pieniedzy na zasilki dla jak to niektorzy mowią darmozjadów a inni mowia na biednych są rzeczy do ktorych nie mozna stosowac rachunku ekonomicznego bo z gory wiadomo ze jest to argument fałszywy bo rachunek ekonomiczny ZAWSZE będzie przeciw zmianie nazw ulic, wspomaganiu potrzebujących itp itd... ale to juz temat poza forum...

Sam sobie udzielam pierwszego ostrzeżenia :) A przy nastepnym takimposcie wlepie sbie bana na tydzien.... :)

: 18 paź 2008, o 21:38
autor: Woytas
O ile dwie pierwsza argumentacje od mnie przemawiają to z tą ostatnią moim zdaniem trochę przesadziłeś. Jest dosyć duża różnica między wyłożeniem pieniędzy na zmiany ulic, a na pomoc biednym i potrzebujacym Akurat dla tych drugich to ta kwestia nie podlega dyskusji. Ja tylko usiłuję zwrócić uwagę że w tej chwili jest wiele bardziej potrzebnych "rzeczy" do zrobienia w naszym mieście. Skądś te pienądze trzeba będzie wziąść, czyli z czegoś zabrać. Zwłaszcza że w któryms artykule czytałem wypowiedź że na pewno część koztów poniesie samorząd.
Szanuję Busol twoje zdanie, choć sie z nim nie zgadzam.To mój otatni post w tym temacie.

: 18 paź 2008, o 21:39
autor: buchheide
Busol autozbanowany, no no :D :D
A tak na serio - napisałem swoje zdanie. Ponieważ problem dotyczy mnie bezpośrednio, ponieważ wszyscy sąsiedzi, z którymi rozmawiałem gremialnie NIE WIEDZĄ, kim był Zawadzki - za wyjątkiem 1.miał na imię Aleksander 2. był generałem, ale wszyscy NIE CHCĄ, aby "na siłę" wyciągano im pieniądze z kieszeni.
Rozumiem i w pełni popieram argumenty, które przemawiały za usunięciem np. ulicy Dzierżyńskiego i wielu podobnych "patronów" - ale Panie i Panowie - czas, a także - nazwijmy to może niezbyt ładnie - "akceptacja społeczna" dla takich zmian - MOIM ZDANIEM - już minął. Trzeba było zrobić to całościowo, albo wcale.
No i jeszcze jedno - w demokratycznym porządku prawnym WYPADA zapytać o zdanie najbardziej zainteresowanych, a jednocześnie najbardziej dotkniętych zmianami - czyli osób mieszkających przy tych ulicach.
Nad zmianą nazwy z Buczka na Piłsudskiego również przeszedłem do porządku dziennego - ale tam nie mieszkałem.
Busol, a poza tym uważam, że jeżeli dyskutujemy, to warto naświetlić temat z każdej strony.
Aha, pytanie z innego zakresu, zanim ja zostanę zbanowany
:twisted: co z pewnym zdjęciem, które "się opisuje" od hmmm :oops: "jakiegoś czasu"?
Pozdrowienia!

: 18 paź 2008, o 21:56
autor: Busol
Woytas pisze:jest wiele bardziej potrzebnych "rzeczy" do zrobienia w naszym mieście.
zawsze tak bylo jest i bedzie. nigdy ni osiagniemy stanu gdy pieniedy bedzie za duzo....

buchheide - pamietam ale jedyna osoba ktora moze to dobrze opisac zniknęła zportalu. Spróbuje ją odnaleźć -

SIIIIIWYYYYYYY !!!!!!! odezwij sie

:)

: 18 paź 2008, o 22:51
autor: Lazi
buchheide pisze:Rozumiem i w pełni popieram argumenty, które przemawiały za usunięciem np. ulicy Dzierżyńskiego i wielu podobnych "patronów" - ale Panie i Panowie - czas, a także - nazwijmy to może niezbyt ładnie - "akceptacja społeczna" dla takich zmian - MOIM ZDANIEM - już minął. Trzeba było zrobić to całościowo, albo wcale.
Podpisuję się pod tą wypowiedzią. Bo powoli się robi z tego Never Ending Story...

: 18 paź 2008, o 23:47
autor: Busol
buchheide pisze:No i jeszcze jedno - w demokratycznym porządku prawnym WYPADA zapytać o zdanie najbardziej zainteresowanych, a jednocześnie najbardziej dotkniętych zmianami - czyli osób mieszkających przy tych ulicach.
No wlasnie. Tak dziala demokracja. Glosami wyborców wybrani poslowie w sejmie uchwalili ustawe ktora naklada na IPN obowiązaek takiej weryfikacji...

Tak wiec zapytano REPREZENTANTÓW wybranych takze przez mieszkancow klonowica i stwierdzono ze nalezy zmienic nazwy..
Admin pisze:BUSOL - drugie ostrzezenie

: 18 paź 2008, o 23:57
autor: Bachinstitut
Kartofelkopfa też demokratycznie wybrali i co z tego - wszyscy widzą co jest.
Mogę sobie też dać bana, a co mi tam.

: 19 paź 2008, o 00:29
autor: Busol
No dobra. Posmialim.. i teraz wracamy do tematu i regulaminu...

: 19 paź 2008, o 01:43
autor: Torney
Busol pisze:
buchheide pisze:No i jeszcze jedno - w demokratycznym porządku prawnym WYPADA zapytać o zdanie najbardziej zainteresowanych, a jednocześnie najbardziej dotkniętych zmianami - czyli osób mieszkających przy tych ulicach.
No wlasnie. Tak dziala demokracja. Glosami wyborców wybrani poslowie w sejmie uchwalili ustawe ktora naklada na IPN obowiązaek takiej weryfikacji...

Tak wiec zapytano REPREZENTANTÓW wybranych takze przez mieszkancow klonowica i stwierdzono ze nalezy zmienic nazwy...
...a reszta należy do Rady Miasta, i ta podejmie decyzję, zapewne biorąc pod uwagę zdanie zainteresowanych (powtarzam się, ale widać nie każdy chce to przyjąć do wiadomości).

PS
Jednak jest ktoś na tym forum, kto zrozumiał, nie siląc się na niepotrzebne złośliwości wobec pracowników instytucji z różnych względów nielubianej.

: 20 paź 2008, o 14:45
autor: mariner
Szał zmian nazewnictwa osiąga chyba apogeum. W skali całego kraju zresztą. Teraz (wzorem dawnej partii) IPN wyznacza jedynie słuszne, obowiązujace kanony moralności. Skoro tak, to zmieniajmy te nazwy konsekwentnie. Choćby: nazwy przedszkoli i szkół. Wiele jest w najjaśniejszej RP (nie wiem: III, IV, a może V?) przedszkoli im. Misia Uszatka. Wszak bydlę było komunistycznej proweniencji. Zatem: wyciąć w pień. I nadać imię, np. ...."dwóch takich co ukradli księżyc".

Mieszkałem całe dzieciństwo i początek swojej dorosłości w Szczcinie. Od zawsze ul. M. Buczka była dla mnie ulicą M. Buczka. Jak przemianowali ją na Piłsudskiego, to tak jakby ktoś z mojego dzieciństwa wydarł kawałek czegoś cennego. Tak samo zresztą jak od zawsze pamiętana przeze mnie ul. Wielka. Dzisiaj, pewnie niektórzy z naszych młodszych userów, nawet nie kojarzą, że taka ulica była. A ona jakoś z niczym złym się nie kojarzyła. I była wielka nie tylko z nazwy............

: 20 paź 2008, o 19:02
autor: Torney
Monte Cassino, Piłsudskiego, Fieldorfa, Mikołajczyka, Bryczkowskiego, Niemierzyńska, Okulickiego, Taczaka, Rayskiego, Kołowska, Popiełuszki, Litwinowicza, Witosa, Jasienicy, Sucharskiego, Orląt Lwowskich, Hubala, Armii Krajowej, Sprzymierzonych, Andersa, Zgody - to wszystko wymysły IPN, prawda marinerze? Skandal. Około dwudziestu zmian od 1989 r., a teraz (jak wiemy dzięki bystrym obliczeniom marinera) apogeum, czyli kolejnych dziewięć propozycji, z których być może część zostanie wprowadzona w życie. Co więcej, IPN był na tyle bezczelny, że zmienił Wielką na Wyszyńskiego.

Wydaje się, że wystarczy myśleć i czytać ze zrozumieniem. Ale czego oczekiwać od kogoś, kto pluszaka z bajki bydlęciem nazywa.

Takie wspomnienie dołożę, nie moje.
Mieszkałem całe dzieciństwo i początek swojej dorosłości w Szczecinie. Od zawsze ulica Hohenzollernów była dla mnie ulicą Hohenzollernów. Jak przemianowali ją [pewnie zrobił to IPN - przyp. T.] na Krzywoustego, to tak jakby ktoś z mojego dzieciństwa wydarł kawałek czegoś cennego.
Straszne, prawda? Ale spokojnie, nie wymagam, byś zrozumiał. Pewne rzeczy po prostu są dla Ciebie za trudne.

: 20 paź 2008, o 20:07
autor: mirekjot
mariner pisze:...."dwóch takich co ukradli księżyc".
Człowieku, bądźmy szczerzy, to przecież też z tamtej epoki (Wczesny Gomułka). A tak na poważnie - jeśli ktoś się nie sprawdził, należy go zmienic...

: 21 paź 2008, o 00:02
autor: Exadum
Jest pewna rada na pogodzenie wszystkich :-)
Aby uniknąć kosztów, dopuścić "dualizm" nazewnictwa.
Dowody osobiste, nawet te najświeższe, tracą ważność za 10 lat.
Wystarczy wydać "rozporządzenie" (nie znam się na takiej nomenklaturze) i zmienić nazwę na nową ale bez konieczności wymiany dokumentów, pieczątek, wizytówek, i całego tego majdanu.
Obok istniejących tabliczek dodać nowe i po sprawie.
Jutro postaram się dać przykład fotograficzny.
Jedynym minusem jest konieczność pamiętania nowej i starej nazwy.
Jednak ćwiczenie pamięci jest ze wszechmiar konieczne i wszystkim na dobre wyjdzie. Takim sposobem mamy same korzyści bez negatywnych stron. A przy okazji będziem na ustach całej Polski, bo o zapaści energetycznej już się powoli zapomina.

... i oby te plusy nie przysłoniły....