26 kwietnia - wyzwolenie, czy zdobycie Szczecina?

Dyskusje na temat powojennego Szczecina.
Gość

26 kwietnia - wyzwolenie, czy zdobycie Szczecina?

Postautor: Gość » 11 lip 2004, o 21:30

Od dawna zastanawia³em siê: czy mo¿na mówiæ, ¿e Szczecin po wojnie zosta³ wyzwolony?
No bo je¶li tak, to spod czego?
Spod okupacji? "Wielowiekowej niewoli"?
WYZWOLONA zosta³a Warszawa, £ód¼ czy Kraków. Wiadomo - wyzwolone spod okupacji. By³y to przed wojn± miasta polskie, w czasie wojny by³y OKUPOWANE, po wojnie zosta³y WYZWOLONE.
Ale Szczecin?
To miasto jest od wieków niemieckie. Jest przesi±kniête niemczyzn±. Z czasów gdy byli tu S³owianie (o Polakach nie wspomnê...) nie pozosta³ po wojnie kamieñ na kamieniu...

Mo¿e wiêc powinni¶my mówiæ, ¿e Szczecin 26 kwietnia 1945 roku zosta³ ZDOBYTY, a nie wyzwolony?
Zapraszam do dyskusji...
Pozdrawiam - S³awek
Awatar użytkownika
Bruce
Posty: 615
Rejestracja: 8 maja 2004, o 15:30
Lokalizacja: Grüne Schanze

Postautor: Bruce » 11 lip 2004, o 21:40

mhm zacytuje takie hasło " Myśmy tu nie przyszli, myśmy tu wrócili"
Awatar użytkownika
Busol
Admin
Posty: 9622
Rejestracja: 21 kwie 2004, o 01:42
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Postautor: Busol » 11 lip 2004, o 22:00

A mi się wydaje, że 26 kwietania - albo dokłądniej 5 lipca Szczecin nie został wyzwolony ani zdobyty tylko stał się Polski...

A co myśleli ludzie i jak uczono... ocenia historia...
Awatar użytkownika
Sławek
Posty: 1556
Rejestracja: 11 maja 2004, o 18:00

Postautor: Sławek » 11 lip 2004, o 22:22

mhm zacytuje takie hasło " Myśmy tu nie przyszli, myśmy tu wrócili"
Hmmm... Dodam do tego jeszcze "powrót do macierzy" i "piastowski Szczecin".
Tylko że - bez obrazy - troche trąci to lipą.

To co napisał Busol bardzo mi się podoba -
stał się Polski...
tak jest neutralnie....
Ale za rok w kwietniu i tak wszystkie gazety napiszą "rocznica wyzwolenia Szczecina", a niedługo potem "rocznica zdobycia Berlia"
:)
Pozdrawiam - Sławek
Erich-Falkenwaldergesellschaft
-------------------------------------
GG 1424935
Awatar użytkownika
Busol
Admin
Posty: 9622
Rejestracja: 21 kwie 2004, o 01:42
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Postautor: Busol » 11 lip 2004, o 22:49

Sławek pisze: napisał:
Ale za rok w kwietniu i tak wszystkie gazety napiszą "rocznica wyzwolenia Szczecina", a niedługo potem "rocznica zdobycia Berlia"
Może jestem strasznym idealistą, ale właśnie mam nadzieję, że tak nie będzie. Nie dlatego że powstała sedina.pl, ale dlatego, że obserwuję ostatnio jakiś "ruch" w tych sprawach. Na fali tego ruchu (chyba) powstała sedina.pl (także wcześniej sedina CD) a ruch wziął się chyba z tego, że minęło 60 lat opadły emocje (lub ciągle opadają) i coraz częsciej słyszy się obiektywne (nie emocjonalnie obiektywne ale po prostu właśnie obiektywne) oceny faktów.

Przecież jak się policzy lata ile Szczecin był niemiecki, ile szwedzki ile polski to widać jak na dłoni, że nie jest miastem tylko jednego narodu [PATOS] ale wiele się tu działo...

Ja nie jestem, za żadną opcją - Szczecin Polski/Niemiecki/Szwedzki/itp... ale tu mieszkam i mi się tu fanie mieszka i wielką frajdę sprawia mi odgrzebywanie szczecińskich (czyli naszych rodzinnych śmieci). Czasami czuję się jak mały berbeć któy znajduje w szafie babci jakiś mundur dziadka czy zdjęcie pradzaiadki. A czy w mundurze niemieckim/szwedzkim... czy to ważne dla takiego małego odkrywcy ? Ważne - ale nie naładowane negatywnymi emocjami...

Historia jaka jest każdy widzi a sedina.pl ma radość dołożenia małej cegiełki (do budowli) lub uderzenia młotkiem w mur zatwardziałości (w zależności od tego jakie porówannie pasuje) [PATOS] dlatego mam nadzieję, ze ta 60 rocznica będzie - może jeszcze małym - ale początkiem "nowych" rocznic... bez emocji, bez deptania obcasem obcych śladów, bez patetycznych powrotów...

A przy okazji ostatnio usłyszałem argument na "Polskość Szczecina od zawsze"

Przecież Słowianie to nie byli Polacy
kk
Posty: 23
Rejestracja: 5 lip 2004, o 02:11

Postautor: kk » 11 lip 2004, o 23:56

Już od dawna nikt w oficjalnych wypowiedziach nie używa słowa "wyzwolenie" w odniesieniu do Szczecina. Po kilku latach mówienia o zdobyciu, w tym roku akurat usłyszeliśmy o jedynie wkroczeniu armi czerwonej.

@Busol
Byłbym bardziej ostrożny z identyfikowaniem przynależności państwowej Szczecina z etnicznym składem ludności. Początkowo Szczecin był zamieszkały przez słowian, lecz jeszcze w średniowieczu pod wpływem różnych procesów stał się miastem niemieckim. Nikt oczywiście nie wymordował ani nie wypędził zamieszkujących miasto słowian, lecz wraz z narastaniem wpływów niemieckich (weźmy chociażby pod uwagę lokację na prawie magdeburskim), napływem ludności niemieckiej, zacieśnianiem się stosunków handlowych ludność słowiańska mieszała się z niemiecką, przejmując także język niemiecki, elementy kultury itp. Osobną sprawą była dynastia Gryfitów - przejmowanie imion po przodkach to efekt tradycji obecnej również w innych podobnych dynastiach. Językiem urzędowym, w którym sporządzano dokumenty itp. był język niemiecki. W XVw. trudno już dopatrzyć się w różnego rodzaju spisach ludności itp. słowiańskich rdzeni. Późniejsze zmiany przynależności państwowej nie miały wpływu na strukturę etniczną miasta. W okresie panowania Szwedów nie wymieniono ludności na szwedzką, nie zmienił się również język którym porozumiewali się ówcześni mieszkańcy. Fakt, iż ludność Szczecina wykazała się stosunkową lojalnością wobec Szwedów wynikał bardziej z niechęci do Brandenburgii, która od dłuższego czasu rościła sobie prawo do sukcesji po Gryfitach. W XVIIIw. Szczecin nie stał się więc niemieckim miastem, bo takim już był od dawna, możemy jedynie mówić o tym, iż stał się pruski. To co stało się w pierwszych latach po wojnie było bezprececendowym wydarzeniem - w bardzo krótkim czasie oprócz przynależności państwowej zmienił się również skład etniczny mieszkańców miasta.
Ja również cieszę się, że po kilkudziesięciu latach nie trzeba naginać histirii po to byśmy mogli czuć się tu u siebie. Jestem ciekaw jak zareagowaliby Polacy w latach 40tych gdyby dowiedzieli się, że w niedalekim Torgelow jedną z największych atrakcji turystycznych jest zrekonstruowana wioska słowiaska ;) a w Szczecinie mamy rondo H. Hakena i skwer Ackermanna. To chyba doskonała ilustracja tego, że po tylu latach emocje opadły.

Pozdrawiam ;)
Awatar użytkownika
Exadum
Posty: 1448
Rejestracja: 8 maja 2004, o 21:47
Lokalizacja: klikam z Polic, kiedyś patrzyłem na sklep Matz'a

Postautor: Exadum » 11 lip 2004, o 23:58

Słowianie to nie byli Polacy, może, ale tez nie Niemcy (Germanie) :-)
Coś w tej "polskości" tych ziem, bo nie tylko Szczecina, jest. Jak by nie patrzył bardziej one polskie niz szwedzkie , niemieckie czy tez inne.
Czytam "do poduszki" ciekawą pozycje "Szczecin stary i nowy". Zaczyna się od Paleolitu (10 000-8 000 lat p.n.e.) :-)
Różni się tu szwędali z całego świata, ale wtedy takie były czasy, kamień łupany, lodowiec, ludy koczownicze.
Nie da się ukryć że niemcy dużo tu zrobili, ale jak mogli nic nie robic skoro Szczecin był metropolią mającą nie banalne znaczenie na mapie świata właśnie w okresie ich rządów.
Nie bez powodu tak go styrali alianci pod koniec wojny. Potem "bracia" wyszabrowali reszte. Niepewność co do pozostania Szczecina w rękach Polski dopełniła jego losu. Często spotykałem się z opiniami, że nie inwestowano tu bo po co skoro moze trzeba bedzie inaczej granice ustalic. Wielki Brat postanowi i trzeba bedzie przesunąć granice bardziej w prawo :-(
Teraz juz chyba nam to nie grozi, ale czy to pomoże?
Kochajmy nasze miasto takim jakim jest i odkrywajmy jego historie tak aby nie podskakiwał nam Kraków czy Wa-wa gdzie pakowano kase jak w kaczy kuper.
Teraz jest polski i to sie liczy, przeszłość ma bogatą i ciekawą, ważne żeby o tym można było się dowiedzieć i zobaczyć.
kk
Posty: 23
Rejestracja: 5 lip 2004, o 02:11

Postautor: kk » 12 lip 2004, o 00:52

Exadum pisze:Słowianie to nie byli Polacy, może, ale tez nie Niemcy (Germanie) :-)
Coś w tej "polskości" tych ziem, bo nie tylko Szczecina, jest. Jak by nie patrzył bardziej one polskie niz szwedzkie , niemieckie czy tez inne.
....
W przypadku czasów średniowiecznych trudno operować pojęciem narodu.
Proces zmian etnicznych inaczej przebiegał w miastach a inaczej na terenach rolnicznych. Nawet w Krakowie średniowieczny patrycjat rekrutował się w dużej części z Niemców.
Procesy, które zachodziły na naszych terenach są zbyt skomplikowane by można je było wrzucić do worka z napisem "polskość", czy "niemieckość" ;)

Czasami warto wyobrazić sobie co by było, gdyby ... tereny zamieszkałe obecnie przez słowian łużyckich przypadły po wojnie Czechom lub Polsce i w jaki sposób próbowanoby interpretować prawa do tych ziem w zależności które z pastw byłoby sukcesorem, czy dopatrywanoby się czeskości, czy polskości w przeszłości tamtych ziem.

Wyznacznikiem, który wydaje się być miarodajny może być tu język, czy tożsamość różnych procesów przebiegających na danym terenie z procesami na innych terenach. Zaklasyfikowanie Szczecinian jako Niemców może być interpretowane w różny sposób. Mniej więcej jednak wiemy, co może oznaczać w różnych wiekach bycie Niemcem, choć nie przekłada się to na podział wyznaczony przez występujące wówczas państwa. Co na przestrzeni dziejów łączyło Bawarczyka z Prusakiem? Co najmniej to samo, co Pomorzaninaz XVI z niemieckojęzycznym Szwajcarem czy Austiakiem. Nijak nie przekłada się to na to co łączy np. Krakusa z Poznaniakiem.

Pojęcia polskość możemy używać w odniesieniu do Szczecina jedynie w okresie po 1945r. O wcześniejszych czasach uprawnionym byłoby jedynie mówienie o słowiańskich korzeniach.

Jakie znaczenie mają dywagacje na temat przeszłości etnicznej? W sytuacji, gdy Szczecin w ponad 90% zamieszkują Polacy, którzy żyją tu od pokoleń - żadne. Równie dobrze można spekulować na temat śladów Celtów na Pomorzu Zachodnim. Oczywiście, że nie można mówić o Szczecinie ani Pomorzu Zachodnim inaczej niż "polski/polskie".

Starajmy się zachować dystans do historii, tak by wraz z przyjściem nowych Celtów, Gotów, Słowian czy innego rodzaju ludności nie pisać podręczników na nowo od podstaw. Z reguły bywa tak, że każdy naród stara się pisać swoją historię tak, by układała się w logiczny ciąg, co rodzi konieczność licznych uproszczeń, czy wręcz przeinaczeń. W rzeczywistości jednak historia nie układa się w taki ciąg, nie można też przyporządkować różnych wydarzeń do prostych kategorii moralnych - dobry - zły itp.

Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Busol
Admin
Posty: 9622
Rejestracja: 21 kwie 2004, o 01:42
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Postautor: Busol » 12 lip 2004, o 03:45

Bardzo miło mi się dyskutuję i rzeknę, że to jedna z ciekawszych dyskusji na naszym FORUM...

kk - prosze więcej bo rzucasz "ciekawe światło" na moje opinie
Exadum pisze:Czytam "do poduszki" ciekawą pozycje "Szczecin stary i nowy". Zaczyna się od Paleolitu (10 000-8 000 lat p.n.e.) :-)
Exadum - książka bardzo ciekawa, ale nie mogę oprzeć się wesołości czytając niektóre próby naciągania do słowiańskości. Dlatego pozycja dla mnie cenna bo nigdzie nie spotkałem się z tak szczegółowym opisem poszczegółnych dzielnic i miejsc natomiast z rezerwą podchodzę do słowaiańskich faktów i pierwowzorów nazw...
Awatar użytkownika
Sławek
Posty: 1556
Rejestracja: 11 maja 2004, o 18:00

Postautor: Sławek » 12 lip 2004, o 09:53

Hmmm. Cieszę się, że nadając ten temat wywołałem dyskusję... :)

Generalnie trzeba się zgodzić z tym co napisał kk. Szczecin przez dobrze ponad 600 lat był miastem niemieckim (niemieckojęzycznym), a krótkotrwałe panowanie innych nacji (nie tylko Szwedów - jakiś czas byli tu przecież np. Francuzi) nic nie zmienia.
Nikt dzisiaj nie powie, że Warszawa w 1943 była niemiecka, a Bagdad w 2004 jest amerykański.

Pozwolę sobie jednak na małą polemikę...
Już od dawna nikt w oficjalnych wypowiedziach nie używa słowa "wyzwolenie" w odniesieniu do Szczecina.
Oj, używa się... A nawet jak nie w języku oficjalnym, to w nieoficjalnym na pewno. Prasa, radio, telewizja, internet. Żeby daleko nie szukać odsyłam do http://www.sedina.pl/modules.php?op=mod ... =0&thold=0 (10 wers od góry :) ). Przede wszystkim jednak "wyzwolenie" funkcjonuje na ulicy, w tzw. społeczeństwie. Gdyby przeprowadzić w Szczecinie sondę co stało się 26 kwietnia 1945, to połowa nie wiedziałaby w ogóle o co chodzi, a połowa powiedziałaby, że wyzwolenie...
weźmy chociażby pod uwagę lokację na prawie magdeburskim
Oczywiście co do narastania wpływów niemieckich masz rację, jednak samo prawo magdebuskie nie ma tu chyba znaczenia. Na tym samym prawie lokowano Poznań, Kraków, a nawet Lwów. I setki innych miast w Polsce i w Europie. Akurat wtedy, gdy lokowano Szczecin wpływy słowiańskie były jeszcze bardzo silne.
W XVIIIw. Szczecin nie stał się więc niemieckim miastem, bo takim już był od dawna, możemy jedynie mówić o tym, iż stał się pruski.
Co do tego pełna zgoda. Tu właśnie chyba tkwi główny problem. Szczecin nie był - jak inne miasta "wyzwolone" po wojnie - terenem spornym, przygranicznym, wielonarodowym, nie stykały się tu dwie nacje. Nie był, jak to się dzisiaj mówi "tyglem narodów". Tak można powiedzieć o Gdańsku, miastach Śląska, czy Mazur - tam przed wojną obok Niemców żyli Polacy, nierzadko stanowiąc większość. A Szczecin nie był miastem dwóch narodów, był od wieków NIEMIECKI. I takim go po wojnie dostaliśmy...
Pojęcia polskość możemy używać w odniesieniu do Szczecina jedynie w okresie po 1945r. O wcześniejszych czasach uprawnionym byłoby jedynie mówienie o słowiańskich korzeniach.
Oczywiście zgoda, ale słowiańskie korzenie nie sankcjonują i nie usprawiedliwiają naszej tu obecności, co przez powojenne lata starała się udowodnić nam historia (może lepiej: propaganda). Gdyby dzisiejsza Polska miała sięgać granic Słowiańszczyzny, to nie tylko Wołogoszcz (Wolgast) i Strzałowo (Stralsund), ale i Lubeka czy nawet Berlin byłyby polskimi miastami.
Oczywiście, że nie można mówić o Szczecinie ani Pomorzu Zachodnim inaczej niż "polski/polskie".
Szczecin jest miastem NALEŻĄCYM DO POLSKI (administracyjnie, politycznie), co do tego nie ma sporu i chyba nikomu przy zdrowych zmysłach nie przyjdzie do głowy żeby to zmieniać. Ale czy Szczecin jest miastem POLSKIM? Czy jedynym kryterium jest narodowość zamieszkującej tu dzisiaj ludności? Jeśli tak, to o polskości Szczecina decyduje fakt wypędzenia stąd 60 lat temu tysięcy Niemców. Nie chcę się wdawać w dyskusję, czy było to moralnie słuszne czy nie. ALe wywalono stąd ludzi, którzy często kochali to Miasto tak jak my dzisiaj (jak patrzę na stare zdjęcia, to wydaje mi się, że kochali Je bardziej...). Część z nich jeszcze żyje. Czy dla nich Szczecin jest polski? A czy dla nas Lwów jest ukraiński?
Z reguły bywa tak, że każdy naród stara się pisać swoją historię tak, by układała się w logiczny ciąg, co rodzi konieczność licznych uproszczeń, czy wręcz przeinaczeń.
Już na koniec: wydaje mi się, że każdy NARÓD pisze swoją historię tak, żeby było mu wygodnie. Tak było, jest i będzie. Dlatego nie jest dobrze, jak naród pisze swoją historię. Lepiej, jak ktoś patrzy z boku chłodnym okiem. Ostatnio zaczytuję się (wiem, że nie tylko ja) w Normanie Davies'sie - potrafi on spojrzeć na nas z boku... Może kiedyś napisze historię Szczecina?

Uff... Chciałem wywołać krótką, akademicka dyskusję "wyzwolenie" czy "zdobycie", a narobiło się... :D
Pozdrawiam. Sławek
Erich-Falkenwaldergesellschaft
-------------------------------------
GG 1424935
Adam
Posty: 10
Rejestracja: 9 lip 2004, o 09:15

...

Postautor: Adam » 12 lip 2004, o 10:48

Czy Szczecin został przez nas wyzwolony czy zdobyty?

Tak naprawdę to nie my o tym decydowaliśmy. Uważam, że Szczecin został nam oddany w posiadanie. Przez Kogo?... To już kwestia znajomości historii lub wiary...
Gość

Re: ...

Postautor: Gość » 12 lip 2004, o 11:15

Adam pisze:Czy Szczecin zosta³ przez nas wyzwolony czy zdobyty?

Tak naprawdê to nie my o tym decydowali¶my. Uwa¿am, ¿e Szczecin zosta³ nam oddany w posiadanie. Przez Kogo?... To ju¿ kwestia znajomo¶ci historii lub wiary...
To stwierdzenie jest jak najbardziej prawdziwe. Odpowiadaj±c na to kto da³ nam Szczecin, odpowied¼ bêdzie pewnie zale¿a³a od tego, kto pyta i w jakim celu, czy bêdzie chodzi³o o wskazanie konkretnych aktów prawnych, czy inicjatorów pomys³u. Dzia³ania operacyjne prowadzone wszak by³ zdobyty przez 65 Armiê I Frontu Bia³oruskiego. Dotychczas jednak nie rozmawiali¶my o tym kto zdoby³/wyzwoli³ Szczecina ani w przypadku zastosowania terminu "wyzwolony", od czego mia³by zostaæ wyzwolony. Tak siê jednak sk³ada, ¿e w oficjalnie Armia Czerwona nie walczy³a z Niemcami, lecz z Faszyzmem. Podobnie jak USA nie walczy³y ostatnio z Irakiem lecz z re¿imem Saddama. Spogl±daj±c wiêc na to z radzieckiego punktu widzenia, równie¿ niemieckie miasta mog³y byæ "wyzwalane". Równie¿ dzi¶ nie jest to pogl±d pozbawiony racji bytu nawet w dzisiejszych czasach. Czy odrestaurowane po zjednoczeniu pomniki Armii Czerwonei we wschodnich landach (np. w Ahlbeck) nie sk³aniaj± do szerszego ujêcia sprawy wyzwolenia?
kk
Posty: 23
Rejestracja: 5 lip 2004, o 02:11

Postautor: kk » 12 lip 2004, o 11:28

Powyższy anonim jest mojego autorstwa, lecz miałem drobny problem z zalogowaniem się.
kk
Posty: 23
Rejestracja: 5 lip 2004, o 02:11

Postautor: kk » 12 lip 2004, o 11:38

Sławek pisze: Szczecin jest miastem NALEŻĄCYM DO POLSKI (administracyjnie, politycznie), co do tego nie ma sporu i chyba nikomu przy zdrowych zmysłach nie przyjdzie do głowy żeby to zmieniać. Ale czy Szczecin jest miastem POLSKIM? Czy jedynym kryterium jest narodowość zamieszkującej tu dzisiaj ludności? Jeśli tak, to o polskości Szczecina decyduje fakt wypędzenia stąd 60 lat temu tysięcy Niemców. Nie chcę się wdawać w dyskusję, czy było to moralnie słuszne czy nie. ALe wywalono stąd ludzi, którzy często kochali to Miasto tak jak my dzisiaj (jak patrzę na stare zdjęcia, to wydaje mi się, że kochali Je bardziej...). Część z nich jeszcze żyje. Czy dla nich Szczecin jest polski? A czy dla nas Lwów jest ukraiński?
Dla porównania proponuję udać się do Kaliningradu. To przykład bardziej jaskrwawy a do tego można spojrzeć na wszystko z boku. Czy będziesz interpretował to miasto bardziej jako niemiecki Konigsberg, czy jako rosyjski Kaliningrad? Trudno o odpowiedź, bez zobaczenia miasta na własne oczy. Dopiero kiedy odwiedziłem to miasto mogłem dać sobie stosunkowo jednoznaczną odpowiedź.
Lwów, czy Wilno to osobna historia - trudno porównywać te przykłady ze Szczecinem.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
stopstop
Posty: 33
Rejestracja: 11 lip 2004, o 17:50

Postautor: stopstop » 12 lip 2004, o 13:44

1. Jeden ze szczecińskich uczonych, historyk pracujący na U.S, powiedział, że mrzonką jest mówienie o powrocie do macierzy, no bo jaka to macierz, skoro państwowość polska za czasów Piastów istniała w niezbyt długim przedziale czasowym, a przynajmniej nie odbiła na dziejach Pomorza Zachodniego takiego piętna, jak obecność Niemców. I rzeczywiście – w kategoriach narodowych i państwowych twierdzenie takie nie wydaje się być do końca przekonywujące. Ale istnieje jeszcze jedna kategoria – plemienna. Jakby nie było jesteśmy Słowianami i można tu mówić o wspólnym dziedzictwie. Tym bardziej, że Połabianie i Pomorzanie byli plemionom polskim bardzo bliscy kulturowo i językowo. Choć dziś już ich nie ma (wbrew swojej woli i zgodnie ze swoją wolą zostali zgermanizowani) mamy coś z nimi wspólnego i jeśli Polacy osiedlają się w mieście, którego nazwa jest słowiańska, to nie można tego faktu ignorować. Jak i tego, że po stronie niemieckiej Pomorza do dziś ogromna ilość miejscowości nosi słowiańskie nazwy. Tak więc w pewnym sensie pojęcie „powrotu do macierzy” ma prawo bytu.

2. Rzeczywiście w aspekcie materialnym śladów po Słowiańszczyźnie nie ma tak wiele, jak po niemieckim etapie historii Pomorza Zachodniego. Ale są. Do tego dochodzi spuścizna historyczna i kulturowa. I gdy przebywam w Cedyni lub Wolinie, to nie myślę o tych miejscach w kategorii niemieckiego spadku... Potrzeba nam chyba dużej wyrozumiałości wobec przeszłości. Tak jak ostrożnym należy być w twierdzeniu jakoby te ziemie były od dawna polskie, tak samo nie powinno się lansować twierdzenia, że przyszliśmy na obce i tylko Niemcom zawdzięczamy wszystko, co tu zastaliśmy.

3. Byt narodowy nie jest ograniczony jedynie do przeszłości. Mamy również dziś i jest też jutro. Nie jestem człowiekiem znikąd. Urodziłem się w Szczecinie, w państwie polskim, jestem Polakiem. I interesują mnie przede wszystkim polskie obowiązki obywatelskie. Oznacza to, że interesuje mnie budowa w tym mieście i na Pomorzu Zachodnim szeroko rozumianej polskości. Przede mną od 1945 r. żyło już tu parę pokoleń Polaków i to jest mój główny punkt odniesienia. Choć mam w sobie szacunek do przeszłości – przed sobą mam jutro. A ono nie jest pomorskie, branderburskie, duńskie, szwedzkie, pruskie, niemieckie – ale polskie.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron